Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider
Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

kodowanie


 

Wiadomości ze szkoły

IV c w Srebrnej Górze

Nasza wycieczka rozpoczęła się w słoneczny, kwietniowy poranek. Zapakowawszy bagaże do małego busika (Martyna, mówiłam żeby nie brać takiej wielkiej torby) ze śpiewem Sławomira i Miłości w Zakopanem wyruszyliśmy do Srebrnej Góry. Niemal natychmiast po przyjeździe zaopiekował się nami p. Łukasz zwany przez wszystkich Machorem. Od razu poszło na ostro , jakieś 15 km w pierwszy dzień (przepraszam specjalnie nie mówiłam że będzie tak ciężko) i dwie ścianki wspinaczkowe do zaliczenia. Pierwsza z nich jakoś mi poszła (gorzej ze schodzeniem) ale na drugiej tylko nieliczni dali radę, ja już nie. Królem i królową ścianki bezapelacyjnie zostali Marcel i Ala- pokonali tę trasę wielokrotnie. Potem ekstremalne wejście do sztolni i spotkanie trzeciego stopnia z salamandrą plamistą, która niespodziewanie zaczęła atakować jedną z grup (wchodziliśmy czwórkami). W końcu powrót do ośrodka i obiadokolacja, na deser ognisko. Noc bez większych zakłóceń (uśpili czujność) Dzień drugi zaczyna się bardzo ekstremalnie-zjazdem z 90 metrowego wiaduktu kolejki zębatej. Pierwsze wystające na błękitnym niebie nogi zrobiły na mnie duże wrażenie. Dobra, zjeżdżam, spróbuję, najwyżej nie zjadę, najwyżej zrezygnuję na górze... ale osiemnaście małych postaci skandujących na dole Pani Patrycja, pani Patrycja nie pozwoliło mi się poddać. Trzeba mieć swój honor:) Przed nami jeszcze długi spacer, strzelanie z łuków i powrót do ośrodka, bo wszyscy skonani. Na obiedzie talerze ponownie wylizane. Czas na odpoczynek, dzieci biedne, zmęczone, muszą poleżeć. Po 20minutach w trosce o dobro ośrodka (jakby nie było stare pruskie koszary)jesteśmy zmuszeni do ponownego wyjścia. Po powrocie czeka na nas kolejna atrakcja-gra w mini-golfa. Najlepsi w tym turnieju to Marcel, Dawid, Kacper, Dominik i Eunika. Nagle okazuje się, że jest naprawdę bardzo późno i mamy siłę już tylko na sen. Niestety tylko my-opiekunowie tak myślimy. Reszta wycieczki troskliwie pielęgnuje tradycję urządzając około godziny pierwszej zieloną noc. Nie wiem czy wszyscy są zorientowani ale zwyczaj ten polega na wysmarowaniu obficie pastą do zębów wszystkich ciał fizycznych-ożywionych i nieożywionych. Rano, po gruntownym umyciu klamek, drzwi, framug i obtarciu podłóg z pasty wyruszamy na kolejną atrakcję-grę terenową. Wędrując po okolicach trzy drużyny rywalizują ze sobą używając map i kompasów. Przed nami jeszcze jazda konna i stępem pędzimy do autokaru. Po tych trzech dniach wiem już, że moi uczniowie są bardzo grzeczni, pielęgnują tradycję, zachowują ład i porządek, uwielbiają piesze wędrówki oraz potrafią zachwycać się pięknem przyrody.

wycieczka Srebrna Góra-7 wycieczka Srebrna Góra-1 wycieczka Srebrna Góra-2 wycieczka Srebrna Góra-3

wycieczka Srebrna Góra-10 wycieczka Srebrna Góra-8 wycieczka Srebrna Góra-9 wycieczka Srebrna Góra-17

wycieczka Srebrna Góra-6 wycieczka Srebrna Góra-4 wycieczka Srebrna Góra-22 wycieczka Srebrna Góra-20

wycieczka Srebrna Góra-19 wycieczka Srebrna Góra-21 wycieczka Srebrna Góra-5 wycieczka Srebrna Góra-15

łuki-1 łuki-2

 

Portret wspólny przyjaciół szkoły

Zapraszamy wszystkich do umieszczenia swojego zdjęcia. Wystarczy kliknąć w wybrane miejsce by przesłać plik.